Całe szczęście!!! Ale wyobrażam sobie ten koszmarny smród docierający do Waszych okien. A miał być spokojny weekend:( Mimo wszystko życzymy dobrego odpoczynku:) Całujemy mocno.
Nawet nie czuliśmy. Wielka czarna chmura uniosła się ponad Bejrut i wraz z wiatrem przesuwała. Stwierdzam, że fajnie jest mieć dostęp na dach :) Zdjęcia o wiele lepsze z niego wyszły. Takie urozmaicenie się na m trafiło na koniec tygodnia :) Dobrze, że pożar ugaszono i że nikomu nic się nie stało. Pozdrawiamy
Jasne, że się dzieje :) Wystarczy zajrzeć do archiwum a tam nic ani o bombach, ani o pożarach. I właśnie tak tutaj żyjemy (zwiedzamy, oglądamy itp.). Tak się złożyło, że w jednym tygodniu dwa mało miłe wydarzenia miały miejsce, więc znalazły się na blogu. Pozostałe posty wymagają więcej czasu, więc też ich przygotowanie trwa dłużej :) już niedługo znowu zrobi się na blogu kolorowo (były odwiedziny z Polski, nowe wycieczki i przygody) także będzie o czym czytać.
Nie mogę się doczekać, bo ostatnie wpisy były przygnębiające, żeby nie powiedzieć odstraszające!!! Was też ciągoty do "newsów" zawojowały?! Szkoda! Czekam na coś pozytywnego, chętnie poczytam i obejrzę, bardzo lubię Waszą dokumentacje zdjęciową i filmiki. Zaglądam tu dość często i zawsze było coś fajnego, a ostatnio - bleee. Wiem, że nieszczęścia i wypadki zdarzają się, i są wszędzie. Staram się rozumieć, że chcecie przybliżyć nam swoją codzienność. To pozytywne! Tak Wam ostatnio wyszło, że wydawać by się mogło, że w tym pięknym Libanie, nic tylko bomby albo pożary! Więc nie wkurzajcie się tylko dajcie coś kolorowo-fajnego. Dzięki za wszystko co już, większość lubię, czekam na nowe! Z góry dziękuję. Ciekawski-Nienasycony. Pozdro!
Całe szczęście!!! Ale wyobrażam sobie ten koszmarny smród docierający do Waszych okien.
OdpowiedzUsuńA miał być spokojny weekend:(
Mimo wszystko życzymy dobrego odpoczynku:)
Całujemy mocno.
Nawet nie czuliśmy. Wielka czarna chmura uniosła się ponad Bejrut i wraz z wiatrem przesuwała. Stwierdzam, że fajnie jest mieć dostęp na dach :) Zdjęcia o wiele lepsze z niego wyszły. Takie urozmaicenie się na m trafiło na koniec tygodnia :) Dobrze, że pożar ugaszono i że nikomu nic się nie stało. Pozdrawiamy
UsuńCzy poza bombami i pożarami nic fajnego nie dzieje się w Libanie i Bejrucie????????????
OdpowiedzUsuńJak Wy tam żyjecie?
Jasne, że się dzieje :) Wystarczy zajrzeć do archiwum a tam nic ani o bombach, ani o pożarach. I właśnie tak tutaj żyjemy (zwiedzamy, oglądamy itp.). Tak się złożyło, że w jednym tygodniu dwa mało miłe wydarzenia miały miejsce, więc znalazły się na blogu. Pozostałe posty wymagają więcej czasu, więc też ich przygotowanie trwa dłużej :) już niedługo znowu zrobi się na blogu kolorowo (były odwiedziny z Polski, nowe wycieczki i przygody) także będzie o czym czytać.
UsuńPozdrawiam
Nie mogę się doczekać, bo ostatnie wpisy były przygnębiające,
OdpowiedzUsuńżeby nie powiedzieć odstraszające!!!
Was też ciągoty do "newsów" zawojowały?! Szkoda!
Czekam na coś pozytywnego, chętnie poczytam i obejrzę, bardzo lubię Waszą dokumentacje zdjęciową i filmiki.
Zaglądam tu dość często i zawsze było coś fajnego, a ostatnio - bleee. Wiem, że nieszczęścia i wypadki zdarzają się, i są wszędzie. Staram się rozumieć, że chcecie przybliżyć nam swoją codzienność. To pozytywne!
Tak Wam ostatnio wyszło, że wydawać by się mogło, że w tym pięknym Libanie, nic tylko bomby albo pożary!
Więc nie wkurzajcie się tylko dajcie coś kolorowo-fajnego.
Dzięki za wszystko co już, większość lubię, czekam na nowe!
Z góry dziękuję. Ciekawski-Nienasycony.
Pozdro!