W zeszłym roku nie mieliśmy okazji (i tu uwaga) dotknąć libańskiego śniegu :) Wiecie jak to jest czuć, ze się coś traci :) Dlatego właśnie na początku marca za namową znajomych pojechaliśmy w góry, żeby nadrobić zaległości.
Zapraszamy do zobaczenia prezentacji zdjęć z naszej wycieczki.
Zapraszamy do zobaczenia prezentacji zdjęć z naszej wycieczki.
Last year we did not have an occasion to touch the Lebanese snow :) but in the beginning of the March at our friends’ instigation we decided to go to the mountains and see Lebanese snow.
Watch the movie and see what happened during this trip :)
Watch the movie and see what happened during this trip :)
PROJEKT BAŁWAN
SNOWMAN PROJECT
Pozdrawiam
Best Regards
Cat.e 


I like it :) I hope we will can arrive second time to the real la2lou2 :P and hopefully you enjoyed your times guys.
OdpowiedzUsuńThank you Marie-Therese :) We hope that you feel better and soon we will go for next trip :) Of course we enjoyed it was really good day :)
UsuńCo tu dużo mówić! Świetne!
OdpowiedzUsuńDzięki i zapraszamy w zimie też, polepimy bałwany, pieski i co tam wymyślimy :)
UsuńOj!oj! pamięć jest zawodna! Pewnie z nadmiaru wrażeń:):):):):)
OdpowiedzUsuńWidzimy pewne nieścisłości!!!
A "LAS BOŻYCH CEDRÓW" w z zeszłym roku??????????????
Bałwana co prawda nie było, ale śnieg był, i to wcale niemało!!!
Przecież rezerwat był zamknięty z powodu zaśnieżenia ścieżek!!!
Za to zabawa pt. Bałwan - piękna!
Stwory śniegowe wspaniałe, gratulujemy inwencji, a Rodi robiący ORŁA - ma wszystko pod sobą. ON nie ma przypadkiem polskich korzeni? Jest w swoim zapale bardzo przekonywujący!!!
Fajnie, że tak dobrze mogliście się bawić.
Dziękujemy za super dokumentację. Na głodnego nie można tego oglądać!!!
Zdjęcia ze śniadania - świetne - ale ocierają się o sadyzm!!!
Tak jak napisałam we wstępie nie chodzi o oglądanie śniegu a jego dotykanie. Śnieg z okna widzimy cala zimę, podczas wycieczki do lasu bożych cedrów również widzieliśmy go ale ani po nim nie chodziliśmy ani nic z niego nie ulepiliśmy, wiec stad określenie ze pierwszy raz w Libanie kontakt bezpośredni był :) Pewnie sformułowanie nie trafne, ale z pamięcią wszystko ok :)
UsuńZabawa faktycznie była ... kto wie może Rody ma jakieś polskie korzenie - trzeba sprawdzić :)