Moi Drodzy!!!!
Wczorajszy dzień należał do jednych z najbardziej relaksacyjnych dni w moim życiu. Późnym popołudniem (ok. 16 czasu libańskiego) wybraliśmy się na plażę. Słońce świeciło mocno, więc postanowiliśmy pochodzić po nagrzanym przez cały dzień piasku, posłuchać szumu fal i poczytać trochę beletrystyki (obecnie popijając wodę mineralną czytam wynurzenia alkoholika w „Pod Mocnym Aniołem” - Jerzego Pilcha, a Andrzej wpatruje się w tajemnicze „Oczy Smoka” Stephena Kinga – jak na razie polecamy :)
Ale wracając do morza i do fal i do piasku.....
Trafiliśmy na Riwierę, która okazuje się, że ma swoją nazwę – Ramel el Baida Beach :) Na plaży nie brakowało korzystających ze słońca i pięknej pogody Libańczyków, którzy z całymi rodzinami wypoczywali na plaży. Śmiech bawiących się dzieci, nieodłączny zapach sziszy i szum fal pozwoliły nam na relaks, którego już od dłużej chwili nie mieliśmy (Usprawiedliwiając nasze zachowanie dodam, że przecież trochę się działo: zaczynając od przyjazdu Turnusu I, poprzez operację i przyjazd turnusu II a na egzaminach kończąc). Tak więc zaplanowane relaksowanie niewątpliwie nam się należało :)
Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku z plaży. Zaznaczam, że w prezentacji użyłam jedynie zdjęć, a w tle słychać szum morza (raczej nie libańskiego niestety – Muzyka Relaksacyjna – Szum Morza cz.1 oraz przypadkowo znalezioną ścieżkę ze śmiechem dzieci, który w idealny sposób zakłóca, a może właśnie pogłębia ów szum, tworząc w ten sposób garstkę klimatu, jaki nam towarzyszył.
Relaksujcie się ile się da.... Filmik można powtarzać w nieskończoność i to za darmo !!!! :)
Pozdrawiam
Cat.e
Wczorajszy dzień należał do jednych z najbardziej relaksacyjnych dni w moim życiu. Późnym popołudniem (ok. 16 czasu libańskiego) wybraliśmy się na plażę. Słońce świeciło mocno, więc postanowiliśmy pochodzić po nagrzanym przez cały dzień piasku, posłuchać szumu fal i poczytać trochę beletrystyki (obecnie popijając wodę mineralną czytam wynurzenia alkoholika w „Pod Mocnym Aniołem” - Jerzego Pilcha, a Andrzej wpatruje się w tajemnicze „Oczy Smoka” Stephena Kinga – jak na razie polecamy :)
Ale wracając do morza i do fal i do piasku.....
Trafiliśmy na Riwierę, która okazuje się, że ma swoją nazwę – Ramel el Baida Beach :) Na plaży nie brakowało korzystających ze słońca i pięknej pogody Libańczyków, którzy z całymi rodzinami wypoczywali na plaży. Śmiech bawiących się dzieci, nieodłączny zapach sziszy i szum fal pozwoliły nam na relaks, którego już od dłużej chwili nie mieliśmy (Usprawiedliwiając nasze zachowanie dodam, że przecież trochę się działo: zaczynając od przyjazdu Turnusu I, poprzez operację i przyjazd turnusu II a na egzaminach kończąc). Tak więc zaplanowane relaksowanie niewątpliwie nam się należało :)
Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku z plaży. Zaznaczam, że w prezentacji użyłam jedynie zdjęć, a w tle słychać szum morza (raczej nie libańskiego niestety – Muzyka Relaksacyjna – Szum Morza cz.1 oraz przypadkowo znalezioną ścieżkę ze śmiechem dzieci, który w idealny sposób zakłóca, a może właśnie pogłębia ów szum, tworząc w ten sposób garstkę klimatu, jaki nam towarzyszył.
Relaksujcie się ile się da.... Filmik można powtarzać w nieskończoność i to za darmo !!!! :)
Pozdrawiam
Cat.e
Comming soon!!!
Ramlet el-Baida Beach from Kathy Zolty on Vimeo.
Inne zdjęcia z Ramel el-Baida:
More photos from Ramel el-Baida:http://goodmorningbeirut.blogspot.com/2011/01/riviera-na-nozkach-przez-bejrut.html


No super, super! A Wy w tym wszystkim gdzie??
OdpowiedzUsuńAż tak zrelaksowani, że Was rozmyło?
Całuję i jak zawsze trzymam kciuki
No niestety, zdjęcia zwykle otoczenia :) taki socjologiczny nawyk... :) Może następnym razem. Pozdrawiamy i moc całusów ślemy :)
OdpowiedzUsuńKochani! Chyba skończyłam przygotowania do Świąt - nie wiem jak się nazywam, ani gdzie jestem. Okropnie mi Was brakuje, a muzyka relaksacyjna czyni cuda!
OdpowiedzUsuńJutro, a właściwie dziś posadzę róże - nazwę je Endru i Cate!!!!!!!
Życzcie im żeby kwitły obficie!!!
Tak, jak bogate i ciekawe jest teraz Wasze życie, chociaż tak okropnie daleko od domu.
Myślę o Was bez ustanku!
Słucham muzyki i śmiechu dzieci i szkoda mi, że to nie Wy!
Jestem z Wami w te "jajowe" święta.
A pisanki już gotowe?