Skręciłem nogę, chodzić nie mogę,
bo gdy próbuję źle się z tym czuję.
Dnia 02 grudnia 2010 idąc z Uniwersytetu przechodziłem przez jedną z głównych ulic, które znajdują się na mojej drodze to ukochanego mieszkania. Zamyślony głęboko nad zawiłościami życia przekroczyłem odważnie pierwszą część ulicy. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że ta konkretna dwupasmowa jezdnia w Bejrucie oddzielona jest nieprzyzwoicie wysokim krawężnikiem (trzy puszki coca - coli ustawione jedna na drugiej). Stałem sobie wygodnie na tym krawężniku poszukując wytrwale pół metra wolnej przestrzeni miedzy samochodami, by móc ruszyć w dalszą drogę do wytęsknionego domu. Patrze, widzę, jest! Jest przejście! Ruszyłem... i nagle... przed oczami zrobiło mi się biało z bólu...
Pomyślałem: "Wielce mnie irytują nierówności chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek. Nasuwa mi to złe myśli o władzach miasta". Te i wiele innych treści wyraziłem lapidarnym i zwięzłym "aaa... k...a!!".
Tym sposobem wprowadziłem mieszkańców najbliższej okolicy w niuanse języka polskiego. Lekcja była trudna (dla mnie), ale nie planowana.


Współczuje bardzo. Nóżka prezentuje się świetnie na tle Bejrutu nocą :P Oczywiście w związku z nierównościami chodnika petycję odpowiednią do Ambasady Polskiej wyślę (tylko tam zrozumieją polski lub angielski) na arabskie instytucje bym nie liczyła :P
OdpowiedzUsuńlah lah ma byiswa hal 7ake tene marra ntebhe inte w 3am timshe :P
OdpowiedzUsuńTo teraz już zupełnie trzeba będzie się przesiąść w te tanie taksówki ;-)
OdpowiedzUsuńBędzie mi brakowało tych porannych i wieczornych, 30 - to minutowych spacerów :)
OdpowiedzUsuńShadi, is that You? I fully understand You defend Your beloved Beirut, and I assure that this terrible accident doesn't change a bit my deep, warm feelings for the city :)
Młody, poznaję noga Twoja, a ile ma być w tym kompresie?
OdpowiedzUsuń"Oda" super, a polskiego zacznij uczyć Arabów od piękniejszych słów, choć przyznaję sytuacja wyjątkowa, wyrwała Ci z gardła ten niedwuznaczny ryk.
A połapali się chociaż? M